piątek, 18 maja 2012
IMAGIN
IMAGIN OD NATALII :3
Jesteś w Starbucks i zamówiłas sobie wielką kawe, usłyszałas że własnie leci WMYB w radiu, krzyknęłas ze szczęscia i zaczełas śpiewać, ludzie się na ciebie patrzyli jak na idiotke ale olałas to. Byłas tak wsłuchana w piosenke, że zamknełas oczy i sie zatraciłas, nawet nie zauważyłas że ktoś do ciebie się dosiadł, gdy piosenka się skończyła wziełas głeboki oddech i otwarłas oczy, ale po chwili je przetarłas i spojrzałas jeszcze raz bo myślałas że masz jakieś zwidy
H: no hey, pięknie śpiewałas- uśmiechnął się do ciebie
T: Boże Harry Styles, nie no uszczypnij mnie bo nie uwierze że tu siedzisz- po chwili poczułas lekki ból, i jednak ci się nie zdawało koło ciebie naprawde siedział Harry
H: jak ci na imie ?
T: jestem [T.I] - podałas mu ręke
H: śliczne, mam rozumieć że directionerka
T: jeszcze pytasz ? no pewnie !- szczeliłas wielkiego rogala
H: ale za to jaka wyjątkowa directionerka- poruszał brwiami
T: oh Harry przestań, ty flirciarzu jeden- zaśmiałas się
H: może jakiś spacerek ?- zaproponował
T: bardzo chętnie
Wziełas swoją torbę i wyszliście, rozmawialiście o zespole, chciałas poznać cała prawde o nich, bo to co piszą w internecie czasem może nie być prawdą, gdy tak Hazza ci o nich opowiadał chciałas ich jeszcze bardziej poznać, to że są zabawni to juz wiedziałas i od Harrego tego się dowiadywać nie musiałas. Marzyłas by tak spędzić z cała piątką weekend, porządnie się zabawić. Powiedziałas mu że masz tyle marzeń z nimi związanych, dopytywał jakie to marzenia, ale głupio ci było powiedzieć, tak nalegał aż w końcu postanowiłas mu powiedzieć
T: no więc tak, pierwsze to że chce poznać was wszystkich, drugie to spędzić z wami weekend bo wiem jacy jestescie zabawni, trzecie to być z jednym z was
H: a z którym ?
T: no eee, głupio mi to powiedzieć- zawstydziłas sie
H: dlaczego? mów- nalegał
T: no z Tobą
H: czuje się zaszczycony- podniósł głowe i szedł jak ktoś ważny, zaczełas się z niego śmiac, po chwili Harry dołaczył do ciebie
H: a co do weekendu i poznania całej naszej paczki to hmm- zamyślił się- to jest możliwe !-uśmiechnął się tak słodko że aż zapatrzyłas się na niego przez chwile co ku twojemu nieszczęsciu Hazza to zauwazył
T: ale jak to ?- byłas w szoku
H: tak to że zapraszam cię do nas do domu na weekend i się przekonasz jak to z nami jest
T: ale jak ? mnie zwykła fanke zapraszasz do waszego domu ? może obgadaj to z resztą bo mogą być niezadowoleni z tego pomysłu
H: nie jesteś zwykła fanką, a o nich się nie martw na pewno się ucieszą- chwycił cię za ręke i zaczął gdzieś cię ciągnąć
T: ale gdzie my teraz idziemy?- spytałas zdezorientowana
H: jak to gdzie, do nas
T: ale nie mam zadnych ciuchów, może chodz szybko wejdziemy do mnie po kilka rzeczy
H: dobrze- teraz szliście wolniej, ale nadal za ręke, czułas się naprawde wyjątkowo, nigdy się tego nie spodziewałas a tu nagle idziesz sobie z Harrym za ręke
Po 15 minutach byliście u ciebie w domu, spakowałas kilka ciuchów i kosmetyki do większej torby i byłas gotowa, spacerkiem ruszyliście w strone domu chłopców, byłas zdenerwowana bo nie wiedziałas jak zareagują na twój widok i w ogóle nie spodziewałas się ze kiedykolwiek ich poznasz.
Po jakimś czasie byliście na miejscu, Harry przepuścił cię w drzwiach i niepewnie weszłas, czułas się dziwnie i nieswojo, nerwowo ciągle poprawiałas włosy i nie wiedziałas co ze sobą zrobić
H: nie denerwuj się, ślicznie wyglądasz- chwycił cię za ręke i zaprowadził do salonu, cały dom był mega duży, salon był cały biały i ciemne meble, zobaczyłas że na sofie leży zajadający się Niall uśmiechnełas się pod nosem, uwielbiasz go jak i cała reszte. Podeszłas do niego i powiedziałas ''hi'' i wystawiłas ręke ale Niall cię przytulił, zrobiło ci się miło na duchu. Szeroko się uśmiechnełas
N: no witam piękną dziewczyne- spojrzał na ciebie tymi pięknymi niebieskimi oczkami
H: hm hm- wiesz ja ją pierwszy poznałem więc wara- ździwiło cię to ale zaczełas się smiać a Hazza i Niall dołaczyli, usłyszałas jak ktoś schodzi po schodach
L: co tu się dzieje? -spytał Lou - ee siema piękna- podszedł do ciebie i cię objął
T: hey Lou, naprawde miło mi cię poznać
L: a mnie ciebie tez, marcheweczko zdradzasz mnie ?- zwrócił się do Harrego, a ty od razu zaczełas się smiać
H: tak- wyszczerzył się i podszedł bliżej ciebie
Z: tej chłopaki gdzie jest moje małe lusterko ? - krzyknął z góry i powoli zaczął schodzić po schodach, gdy go zobaczyłas myślałas ze padniesz, był taki piękny i przystojny- witam piękną nieznajomą, jestem Zayn- podszedł do ciebie i cię objął. Byłas naprawde cała czerwona, każdy ci mówił piękna a w ogóle sie za taką nie uwazałas. Po chwili dołaczył do was Liam, również cię objął, Zayn powiedział że masz usiąsc na sofie, tak więc zrobiłas koło ciebie usiadł Niall, Zayn a na przeciw Hazza, Lou i Liam i zaczeliście rozmawiać, wypiliście po drinku żeby rozluźnić atmosfere, Lou wstał i poszedł do kuchni i wrócił z marcherwką, zaśmiałas się
L: może masz ochote na marchewke ?- spytał po chwili
T: tak podrywasz dziewczyny? chwyt na marchewke ?- spytałas ze smiechem
L: no pewnie, to zawsze działa- podniósł brwi i wział gryza
T: haha okay, ale tak poprosze chętnie zjem, uwielbiam marchewki
L: serio? zostań moją żoną!- krzyknął na cały dom a ty zaczełas się smiac jak głupia, Harry go zmierzył i zrobił wsciekła mine, gdy to zobaczyłas zaczełas jeszcze bardziej się smiać
L: oj Harrusiu mój kochany, przeciez wiesz że tylko ciebie kocham- przybliżył sie do niego i go cmoknął w policzek
H: spadaj, ona jest moja - uśmiechnął sie do ciebie a ty jak zwykle strzeliłaś buraka
Po naprawde zabawnej rozmowie, Harry zaprowadził cie do pokoju w którym będziesz nocować przez cały weekend i kazał ci się uszykować bo wieczorem robicie domówke, podniecona uszykowałaś sobie swieża bielizne i poszłas się wykąpać, gdy wyszłas pomalowałas się i ubrałas krótką żółtą sukienke, wyglądała cudnie bo odbijała się na twoim opalonym ciele, do tego załozyłas fioletowe szpilki, wypsikałas się swoim ulubionym perfumem i byłas gotowa, dochodziła 19 a na dole już słyszałas jak DJ Malik rozkręca impreze, uśmiechnełas się i powoli zeszłas na dół, widziałas jak chłopcy kszątają się po całym domu, Niall siedział przy stole i jadł popcorn, Harry rozstawiał balony, a Lou i Liam polewali już drinki. Gdy byłas już na dole ruszyłas w strone Nialla, spojrzał na ciebie i powiedział głosno '' o mój Boże'' zaśmiałas się i po chwili wszystkie oczy były wpatrzone w ciebie, mieli otwarte usta, nawet Zayn przestał grać z wrażenia
T: tej chłopcy starczy tego bo czuje się głupio- zaczerwieniłas się
H: jestes najpiękniejszą dziewczyną jaką widziałem- powiedział Harry nie spuszczając z ciebie wzroku a reszta tylko mu przytakneła
Po chwili wrócili do swoich pozycji i dokończyli to co robili, usiadłaś koło Nialla i zaczełaś z nim jeść popcorn
N: wyglądasz naprawde olśniewająco- powiedział mierząc cie od góry do dołu
T: oj tam, ale dziękuje- uśmiechnełas się szeroko
N: i jaki piękny uśmiech- zapatrzył się na ciebie
T: ok Niall starczy- zaśmiałas się
Po chwili dosiadł się do was Harry, posunełas się żeby mógł usiasc koło ciebie, podał ci drinka i zaczełas go sączyć, Zayn był za konsolą i puszczał naprawde dobrą myzyke, miałas ochote tańczyć, już na siedząco zaczełas podrygiwać
H: może zatańczymy?- wstał i podał ci ręke
T: bardzo chętnie- chwyciłas jego ręke i poszliście na parkiet, zarzuciłas mu rece na szyje i zaczeliście tańczyć, patrzyliście sobie cały czas w oczy. Po chwili chłopaki też dołaczyli i zaczeli jakoś dziwnie tańćzyć, zaśmiałas się, uśmiech w ogóle w ich towarzystwie nie schodził ci z twarzy.
L: odbijane mój drogi- powiedział Lou i zaczął z tobą tanczyc
T: Lou mam prośbe- powiedziałas śmiejąc się
L: słucham?
T: zrób ten swój trik bioderkami, prosze !- tak jak poprosiłas tak zrobił, nie spuszczałas oka z jego krocza, było to dziwne ale naprawde kochasz gdy to robi, podnieca cię to.
L: podobało się?
T: pewnie !
Gdy piosenka się skończyła Zayn zapuścił Up all night i do ciebie podszedł, objął cię w pasie i przyciągnął bliżej siebie, od razu zrobiło ci się gorąco, zaczeliście tańczyć, zarzuciłas mu ręce na szyje i spojrzałas w bok na Harrego był smutny że z nim tak tańczysz, ale to tylko taniec. Gdy piosenka się skonczyla podeszłas do Harrego i poprosiłas by nie był zazdrosny bo nie ma o co. Usłyszałas w tle Stole my heart, szybko wbiegłas na parkiet ciągnąc za sobą Hazze, byłas już troche pijana, ale Harry mocno cię obejmował tak żebyś się nie przewróciła, gdy był refren Harry zaczał go dla ciebie śpiewać patrząc ci prosto w oczy, momentalnie zaczełas go całować, dziwiłas się że to pierwsza zrobiłas, ale byłas pod wpływem, na trzeźwo nigdy byś tego nie zrobiła. Przytulił cię bardziej do siebie i zaczeliście się namietnie całowac
H: nie mogłem się doczekać kiedy w końcu poczuje twoje usta- wyszeptał ci do ucha
T: ja też- i znowu wpiłas się w jego usta, całowaliście się tak do końca piosenki, gdy się skończyła chłopcy zaczeli gwizdać i klaskać, uśmiechnełas się do Harrego a on do ciebie i wtuliłas się w niego
Z: dla zakochanych puszczam wolny kawałek- powiedział przez mikrofon Zayn
W tle leciała naprawde spokojna piosenka, wtuleni w siebie zaczeliście tańczyć, było ci przy nim cudownie.
Obudziłas się wtulona w Harrego, uśmiechnełas się pod nosem i wstałas po cichu by go nie obudzić.
Tak minał ci cały weekend na imprezowaniu z chłopakami..
***
będę tutaj dodawała także imaginy - nie moje .
więc będzie co czytać :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
KOCHAM TO! <3
OdpowiedzUsuń